Oltarz.pl korzysta z plików cookies aby działać poprawnie.
Korzystajšc z zasobów strony, wyrażasz zgodę na to aby pliki cookie były przechowywane lokalnie. Jezeli nie wyrażasz na to zgody, zmień ustawienia swojej przegladarki. Dodatkowe informacje znajdziesz pod adresem: wszystkoociasteczkach.pl

Komentarz: Narodzenie Pańskie

Świętowanie uroczystości Narodzenia Pańskiego jest w naszych czasach coraz trudniejsze dla człowieka wierzącego. W coraz bardziej zlaicyzowanym społeczeństwie Boże Narodzenie stało się świętem czysto świeckim, zdominowanym przez handel i konsumpcjonizm. Prawem kontrastu niektóre osoby, zmęczone przedświąteczną gorączką i płytką “bożonarodzeniową” atmosferą medialną, nabierają wręcz niechęci do samych świąt. Antidotum na tę sytuację nie jest jednak ucieczka od świąt, ale obchodzenie ich w wierze, na sposób chrześcijański.



Ewangelie nie zawierają żadnej wskazówki co do dnia narodzin Jezusa. Dlaczego zatem przyjęto datę 25 grudnia? Istnieją dwie podstawowe hipotezy:



  1. W 275 r. rzymski cesarz Aurelian wprowadził pod datą 25 grudnia święto narodzin boga słońca niezwyciężonego. Ewangelia z kolei nazywa Jezusa “wschodzącym Słońcem” (Łk 1, 78; por. Ml 4, 2), zatem dla chrześcijan dzień ten stał się świętem narodzin Jezusa.


  2. W literaturze wczesnochrześcijańskiej spotyka się przeświadczenie, że poczęcie i śmierć krzyżowa Jezusa miały miejsce pod tą samą datą (była to modyfikacja nauczania rabinistycznego o tym że narodziny i śmierć patriarchów nastąpiły pod tą samą datą). Według jednego z wyliczeń śmierć krzyżowa Jezusa nastąpiła 25 marca. Konsekwentnie pod tą datą należy usytuować Jego poczęcie, a narodziny 25 grudnia.


Którakolwiek z tych teorii byłaby prawdziwa, uroczystość Narodzenia Pańskiego szybko stała się ważnym świętem ogólnochrześcijańskim. Nie wiemy kiedy dokładnie wprowadzono liturgiczną celebrację Narodzenia Pańskiego. Najstarsze pewne świadectwo pochodzi z roku 336, natomiast pośrednie wskazówki zawarte w różnych źródłach pozwalają przypuszczać, że Narodzenie Pańskie weszło do liturgii Kościoła w przedziale czasowym między rokiem 243 a 311. W późniejszych wiekach stało się ono nie tylko jednym z najważniejszych świąt chrześcijańskich, ale także bardzo istotnym elementem kultury.

Tradycje i zwyczaje związane z Bożym Narodzeniem są nam dobrze znane. Spróbujmy spojrzeć na liturgiczną treść tej uroczystości, która może niekiedy umknąć naszej uwadze.

W uroczystość Narodzenia Pańskiego Kościół celebruje cztery Msze św.: wieczorną Mszę wigilijną, Mszę w nocy, Mszę o świcie oraz Mszę w dzień.

Teksty liturgiczne wieczornej Mszy wigilijnej (celebrowanej 24 grudnia wieczorem) wyrażają oczekiwanie na przyjście Zbawiciela. U nas z powodu powszechnie zachowywanej tradycji wieczerzy wigilijnej Mszy tej na ogół nie sprawuje się.

Wielką popularnością cieszy się za to Msza w nocy, czyli tzw. Pasterka. Tradycja tej Mszy pochodzi z dawnej liturgii rzymskiej z I tysiąclecia. Papieże w nocy odprawiali Mszę św. w bazylice Santa Maria Maggiore, w specjalnej kaplicy stanowiącej replikę groty betlejemskiej. Ewangelia Mszy w nocy zawiera narrację o narodzinach Chrystusa w Betlejem i o objawieniu pasterzom nowiny o narodzinach Mesjasza (Łk 2, 1-14). Niektóre teksty liturgiczne odwołują się do symboliki światła i ciemności (ciemność jako symbol grzechu, światło jako symbol obecności Boga), co podczas Mszy w nocy ma szczególną wymowę. Ewangelia mówi o jasności chwały Pańskiej, która oświeciła pasterzy, proroctwo z Izajasza w I czytaniu rozpoczyna się słowami: “Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło” (Iz 9, 1), a kolekta tej Mszy rozpoczyna się słowami: “Boże, Ty sprawiłeś, że ta najświętsza noc zajaśniała blaskiem prawdziwej światłości”. Noc oznacza także niemoc człowieka a przez to stanowi ona uprzywilejowany moment Bożego działania.

Pierwsza Msza św. w dzień Narodzenia Pańskiego jest sprawowana wg formularza Mszy o świcie. Kolekta tej Mszy również nawiązuje do symboliki światła: “Przeniknięci nowym blaskiem Wcielonego Słowa, prosimy Cię, wszechmogący Boże, spraw niech w naszych czynach odbija się światło, które przez wiarę jaśnieje w naszych duszach”. Natomiast Ewangelia stanowi ciąg dalszy narracji o narodzinach Jezusa i opowiada o pokłonie pasterzy u żłóbka. Tradycja Mszy o świcie również pochodzi z dawnej liturgii rzymskiej. Papieże rano sprawowali liturgię dla wspólnoty greckiej w kościele św. Anastazji (był to czas gdy Rzym stanowił część cesarstwa bizantyjskiego i w mieście byli liczni przedstawiciele języka greckiego).

Główną Mszą z uroczystości Narodzenia Pańskiego nie jest, wbrew powszechnemu odczuciu, Pasterka a Msza w dzień. Ta właśnie Msza zawiera teksty które oddają samą istotę świętowania misterium Wcielenia Syna Bożego. Głównym czytaniem biblijnym jest Prolog Ewangelii wg św. Jana, czyli poemat o Słowie (J 1, 1-18). “Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami” (J 1, 14), “wszystkim tym, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym którzy wierzą w imię Jego” (J 1, 12) – są to najważniejsze słowa biblijne mówiące o sensie narodzin Chrystusa. Bardzo ważna jest także Kolekta tej Mszy, autorstwa św. Leona Wielkiego: “Boże, Ty w przedziwny sposób stworzyłeś człowieka i w jeszcze cudowniejszy sposób odnowiłeś jego godność, daj nam uczestniczyć w bóstwie Twojego Syna, który przyjął naszą ludzką naturę”. Nie chodzi o samo wspominanie historycznego wydarzenia narodzin Jezusa w Betlejem. Chodzi o tajemnice naszego zbawienia. Syn Boży dokonuje niezwykłej “wymiany”: przyjmuje na siebie naszą ludzką naturę a sam daje nam możliwość udziału w swojej naturze Syna Bożego. Uwierzyć w to z nową siłą i mocą Ducha Świętego odnawiać w sobie godność dziecka Boga otrzymaną na chrzcie – to jest podstawowy sens celebracji Narodzenia Pańskiego. Wszystko inne w tym czasie jest tylko otoczką – piękną, godną podtrzymania, ale nie najważniejszą.

Począwszy od uroczystości Narodzenia Pańskiego śpiewamy w kościołach kolędy. Wiele z nich zawiera naprawdę bardzo głębokie treści duchowe i teologiczne (np. “Wśród nocnej ciszy, “Pójdźmy wszyscy do stajenki”, “Bóg się rodzi”). Niektóre inne, bardziej sentymentalne i ckliwe, nie powinny być raczej śpiewane w liturgii, z powodzeniem można je śpiewać w ramach różnych spotkań poza Mszą św. Nie powinno się też zastępować kolędami hymnu “Chwała na wysokości” czy też Psalmu responsoryjnego, jak to niekiedy się praktykuje. Zastępowanie hymnu “Chwała” jest szczególnie niestosowne, ponieważ jego pierwsze słowa pochodzą z pieśni aniołów wysławiających narodziny Jezusa (Łk 2, 14) i właśnie dlatego powstrzymywaliśmy się od śpiewania go w Adwencie, żeby mógł on teraz wybrzmieć ze szczególną mocą.

ks. Maciej Zachara MIC

Podobne artykuly

Copyright © 2006 - 2011 Oltarz.pl | o stronie | reklama | kontakt | do góry