Przygody ze zwierzętami..... na mszy świętej.

Piszcie tu wszystkie śmieszna sytuacje w waszym ministranckim życiu.

Postprzez Karek » 06-07-2009, 10:52

A tak odchodząc odrobinę, zacytuję moderatora:



Jeśli ktoś modli się o cierpliwość - czy Bóg mu ją daje, czy raczej daje szansę na bycie cierpliwym?
Z filmu "Evan wszechmogący"



Oglądałem,niezłe to TV :wink:
Karek
marynarz
 
Posty: 4
Rejestracja: 27-06-2009, 17:09
Miejscowość: Radomsko

Postprzez Leszek » 06-07-2009, 13:03

Karek Simono napisał(a):odrobinę
A co to ma do "Przygód ze zwierzętami"?!...
"Z tego to zatrutego źródła indyferentyzmu pochodzi owa fałszywa i absurdalna maksyma, albo raczej majaczenie, że wolność sumienia winna być nadana i zagwarantowana każdemu. Błąd ten należy do najbardziej zaraźliwych, a drogę mu przeciera owa wolność wyrażania opinii, absolutna i bez ograniczeń, która, dla zniszczenia Kościoła i państwa, wszędzie się szerzy." [Grzegorz XVI, Mari Vos]
Image
Skargi proszę przesyłać do /dev/null.
Awatar użytkownika
Leszek
starszy bosmanmat
 
Posty: 1563
Rejestracja: 09-03-2006, 15:47
Miejscowość: Wrocław/Racibórz

Postprzez wojtkiewicz » 04-08-2009, 17:34

Akcja z ostatniej niedzieli: Byłem gościnnie w Bełżycach, kiedy do kościoła wszedł pies. chodził po nawie,aż w końcu wszedł na prezbiterium. stał koło mojego miejsca(boję się psów). w końcu alleluja. musiałem jakoś dziwnie stanąć aż kościelny wyniósł psa, który znowu wrócił na nawę
<a href="http://www.fineasz-i-ferb.345.pl" target="_blank">

<img src="http://fineasz-i-ferb.345.pl/images/357r3f4.png" border="0" alt="Najnowsza strona o Fineaszu i Ferbie !!!"/></a>
Awatar użytkownika
wojtkiewicz
marynarz
 
Posty: 23
Rejestracja: 19-01-2009, 13:36
Miejscowość: Zagnańsk

Postprzez Petros » 04-08-2009, 20:02

U nas raz podczas mszy św. pies usiadł w progu głównych drzwi i pomagał w śpiewie ojcze nasz. :D
Domine, labia mea aperies:
et os meum annuntiabit laudem tuam.
Awatar użytkownika
Petros
marynarz
 
Posty: 43
Rejestracja: 23-07-2008, 16:25

Postprzez Matthias » 13-08-2009, 13:29

U nas pewnej niedzieli (jakieś 2 lata temu) na Mszy św. do Kościoła wszedł pies- jak się później okazało zwierzak mojego znajomego :) . Usiadło sobie psisko na środku chodnika w nawie głównej, a tu nagle mój znajomy złapał go za kark, biedny piesek tak rozpaczliwie zawył... :P No i oczywiście efekt tłumu- każda głowa musiała się odwrócić, żeby zobaczyć co jest grane.
Awatar użytkownika
Matthias
mat
 
Posty: 321
Rejestracja: 12-08-2009, 23:06

Postprzez Belteszassar » 13-08-2009, 16:19

Hehe, to u mnie dokładnie miesiąc temu na nabożeństwie fatimskim był podobny przypadek... ja wychodzę do ambony, bo akurat czytać miałem, patrzę, a tu w końcu nawy głównej leży pokaźnej wielkości owczarek niemiecki...
a, że Ap 12 znam niemalże na pamięć, to zamiast w lekcjonarz gapię się na tego psa, bo ciekaw byłem kogo pierwszego pogryzie. ;p

W końcu jakaś parafianka (z tych 70-tek) przywaliła mu przez łeb parasolką i uciekł z kościoła.
"W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem."

(2 Tm 4,7)
Awatar użytkownika
Belteszassar
starszy mat
 
Posty: 771
Rejestracja: 29-10-2008, 20:56

Postprzez Mateusz_Cyr » 14-08-2009, 14:28

U mnie jak była Msza Św. wszedł pies do kościoła. Początkowo nie chciał przyjść do zakrystii, bo tam wypuściłoby się go drugim wyjściem, ale na szczęście sie udało i zakrystianin go wypuścił. Lecz zaraz po Mszy była droga krzyżowa i pies przez caly czas szedł z nami.
Ostatnio edytowany przez Mateusz_Cyr, 14-08-2009, 14:54, edytowano w sumie 1 raz
"Deus datum amor" :)
Awatar użytkownika
Mateusz_Cyr
marynarz
 
Posty: 35
Rejestracja: 22-07-2009, 18:14
Miejscowość: Rzeszów

Postprzez QWojtekKmarcin » 24-10-2009, 16:42

U mnie raz też do kościoła wszedł pies i zaczął skakać na siedzącego kolo mnie kolege. Myśleliśmy, że padniemy :D
QWojtekKmarcin
marynarz
 
Posty: 25
Rejestracja: 28-09-2009, 17:25

Postprzez Piotrek Cz-wa » 24-10-2009, 21:23

U mnie tez były psy, koty. Najlepsze było jak kiedyś kot przyszedł to siostra zakrystianka go wyprowadzała, a on przychodził za chwile. :lol: :lol: :lol:
Powołanie to potok, którego nie odwrócisz - wciąż dąży do oceanu...
Piotrek Cz-wa
marynarz
 
Posty: 10
Rejestracja: 14-10-2009, 21:53
Miejscowość: Częstochowa

Postprzez jakubbat » 02-11-2009, 18:58

Mojemu kuzynowi, kiedy był jeszcze ministrantem, jaskółka, która wleciała do kościoła, narobiła na komżę.
A u mojej cioci są ptaki, które zagnieździły się z tyłu ołtarza.
A u mnie na Boże Ciało w tym roku na polu ceremoniarzowi narobił na głowę gołąb. Mnie też by się dostało, ale na szczęście stała przede mną jedna osoba. :D
Ostatnio edytowany przez jakubbat, 02-11-2009, 19:34, edytowano w sumie 1 raz
jakubbat
marynarz
 
Posty: 18
Rejestracja: 01-11-2009, 12:23
Miejscowość: Bytom

Postprzez tomas » 04-11-2009, 17:43

jakubbat napisał(a):Mojemu kuzynowi, kiedy był jeszcze ministrantem, jaskółka, która wleciała do kościoła, narobiła na komżę.
A u mojej cioci są ptaki, które zagnieździły się z tyłu ołtarza.
A u mnie na Boże Ciało w tym roku na polu ceremoniarzowi narobił na głowę gołąb. Mnie też by się dostało, ale na szczęście stała przede mną jedna osoba. :D
Lubią Was te gołąbki ;)
"patrze w lustro, szukając resztek uczuć w twarzy mej..."

----

"ale jedno wiem po latach, prawdę musisz znać i Ty, zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy"
Awatar użytkownika
tomas
starszy bosmanmat
 
Posty: 2418
Rejestracja: 07-12-2007, 19:36
Miejscowość: Piotrków Trybunalski

Postprzez Methodius » 04-11-2009, 17:58

Mamy mamy parafialną kociczkę. Wielokrotnie kimała w kościele.. :-P
Wolność prawdziwa, to wolność od błędu i niepewności... - sanctus Thomas Aquinas
Awatar użytkownika
Methodius
mat
 
Posty: 317
Rejestracja: 15-04-2009, 16:35
Miejscowość: Ostrowiec Św.

Postprzez Lemony. » 15-12-2009, 17:04

A u nas zdarzają się muchy, które zawsze wywołują uśmiech na twarzach ministrantów. Raz ksiądz uklęknął i taką jedną zgniótł.
Ale był ubaw!
Lemony.
marynarz
 
Posty: 16
Rejestracja: 24-09-2009, 17:12
Miejscowość: Z-ne

Postprzez Agata » 16-12-2009, 18:06

No naprawdę, śmieszne..

A u mnie ;), jak jeszcze czytałam na mszy, muchy wchodziły mi między palce... A mi było głupio, bo im bardziej je chciałam odpędzić, tym bardziej mnie łaskotały.

Nie wiem, czy zrozumieliście, ale OK... ;)
"W życiu piękne są tylko chwile,
dlatego czasem warto żyć..."
Agata
mat
 
Posty: 255
Rejestracja: 17-08-2007, 15:30

Re: Przygody ze zwierzętami..... na mszy świętej.

Postprzez Sindarin » 28-02-2010, 11:42

U nas kiedyś też przyszedł piesek na Mszę Św. w niedzielę ( 11:30 bodajże ). Położył się pod miejscem przewodniczenia i nie dał się stamtąd zabrać ;)
Słowo, które daje Wszechmocny Pan
Przebija mury kłamstwa tak jak taran
Ty się nie dziwi o czym ja tak gadam
To dobra nowina, to nie jest żaden spam
Maleo Reggae Rockers
Awatar użytkownika
Sindarin
marynarz
 
Posty: 18
Rejestracja: 28-02-2010, 11:06
Miejscowość: Krosno

PoprzedniaNastępna

Wróć do Śmieszne historie i dowcipy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość