|
Rok Świętego Pawła - Apostoła Narodów Przemiana wewnętrzna św. Pawła W drodze do Damaszku | data: 07.07.2008
 | Ucieczka św. Pawła w koszu foto: archiwum |
Wewnętrzna przemiana, jaka dokonała się u św. Pawła z całą pewnością była dla niego czymś bolesnym, ale i koniecznym. Przyznanie się do swoich błędów, uświadomienie sobie, że do tej pory żył w nieświadomości, a nawet pewnym zakłamaniu – to zawsze boli. Paweł decyduje się w miarę swoich sił, wsparty mocą z wysoka naprawić wyrządzone zło. Pragnie wszystko rozpocząć od nowa. Porzuca fałszywą drogę nienawiści i prześladowań, zawraca z niej.
Stary Szaweł pozostał w pyle drogi przed wrotami Damaszku, do miasta wchodzi Szaweł odmieniony, który znów kieruje się całkowicie ku Bogu – jedynej Prawdzie, która objawiła się w pełni w osobie Jezusa Chrystusa. Jednak ta zmiana nie dokonuje się natychmiastowo. Paweł jest dopiero na początku nowej drogi, trudnego i długotrwałego procesu. Ponieważ wewnętrzna przemiana nie dokonuje się w jednym, choćby najcudowniejszym momencie. Jest to proces nieustannego nawracania, który właściwie nigdy nie ma końca. Jednak temu, kto chce zaczynać od początku, od nowa, Bóg zawsze wychodzi naprzeciw, przebaczając grzech i winę. I tak było z Pawłem. Nawrócenie, wewnętrzna przemiana musi się jednak wyrażać w konkretnym działaniu. Paweł świadom daru, jaki otrzymał od Boga, świadom Jego przebaczającej miłości, chce odpowiedzieć na dobroć Boga całym swoim życiem. Tak jak grzech oddziela człowieka od Boga i wspólnoty Kościoła, tak też dobro, które czynimy przybliża nas do Boga i jedna z Kościołem. Prawdę tę dobrze pojął i zrozumiał św. Paweł. Całe jego dalsze życie, działalność apostolska i w końcu męczeńska śmierć świadczą o tym, że wydarzenie Damaszku wyryło się głęboko w jego sercu do tego stopnia, że do końca uważał się za niegodnego otrzymanej łaski nazywając samego siebie „poronionym płodem”. Po wydarzeniu pod Damaszkiem, a przypuszcza się, że było to ok. 34 rok po narodzeniu Chrystusa, a drugi rok po Jego śmierci, Paweł rozpoczyna nową erę swojego życia: głosi niestrudzenie Jezusa Chrystusa. Tak gwałtowna zmiana wywołuje zdziwienie i konsternację wśród jego słuchaczy. Dają o tym świadectwo Dzieje Apostolskie, które podkreślają, że nie była to zmiana jedynie powierzchowna, jeśli zauważyli ją wszyscy: „Wszyscy, którzy go słyszeli, mówili zdumieni: Czy to nie ten sam, który w Jerozolimie prześladował wyznawców tego imienia i po to tu przybył, aby ich uwięzić i zaprowadzić do arcykapłana? A Szaweł występował coraz odważniej, dowodząc, że Ten jest Mesjaszem, i szerzył zamieszanie wśród Żydów mieszkających w Damaszku” (Dz 9, 21-22). Tej zmiany nie mogli zrozumieć, ani przeboleć przełożeni gminy żydowskiej w Damaszku. Postanawiają zemścić się na zdrajcy i odstępcy, za jakiego uznali Pawła. Zażądali od króla Damaszku Aretasa, aby wydał im Pawła. Ten jednak dowiedziawszy się o ich zamiarach ucieka w koszu spuszczonym z okna pewnej kamienicy przylegającej do murów obronnych miasta. Po tym wydarzeniu Paweł uświadomił sobie, że nie jest jeszcze w pełni gotowy do podjęcia misji, którą powierzył mu Chrystus, że jego nawrócenie jest jeszcze zbyt „świeże”, że potrzebuje czasu na modlitwę i umocnienie swojej wiary. Udał się więc na pustkowie, gdzie spędził około trzech lat. Przebywając tam sam na sam z Chrystusem przestudiował i przeanalizował na nowo pisma Proroków i zrozumiał, że wszystkie teksty mówiące o nadejściu Mesjasza odnoszą się do Pana Jezusa. Ten czas spędzony na samotności był dla św. Pawła w pewnym sensie kontynuacją jego duchowych rekolekcji, które rozpoczęły się przed bramami Damaszku. Był to kolejny etap jego duchowej przemiany i nawrócenia.
ks. Jacek Jan Pawłowicz dodano: 26.06.2008r.
drukuj  | |