|
Rok Świętego Pawła - Apostoła Narodów Święty Paweł dziennikarzem? Święty Paweł Apostołem Narodów | data: 02.07.2008
 | Święty Paweł foto: archiwum oltarz.pl |
„Gdyby święty Paweł żył dzisiaj, z pewnością byłby dziennikarzem”. Autorem tych słów jest Wilhelm Emmanuel von Ketteler (1811-1877) biskup Moguncji, chrześcijański reformator i prekursor katolickiej nauki społecznej w Niemczech. Kiedy wypowiadał te słowa, miał na myśli dziennikarstwo prasowe, bo było to wtedy jedyne masowe medium.
Na początku XX wieku stwierdzenie bpa Kettelera przyjął z wielkim entuzjazmem włoski kapłan, Jakub Alberione, założyciel wspólnot osób konsekrowanych, tworzących Rodzinę Świętego Pawła. Widział on w św. Pawle wzór i wielkiego patrona współczesnych apostołów, posługujących się w głoszeniu Ewangelii wszelkimi nowoczesnymi środkami, których dostarcza ludzki postęp. Apostoł Narodów został obrany przez bł. Jakuba Alberione za ojca, wzór, nauczyciela i mistrza dziennikarzy prasowych, radiowych i telewizyjnych, redaktorów wydawnictw książkowych i muzycznych. Dziś trzeba by poszerzyć to grono o wydawców stron internetowych i operatorów telefonii komórkowych.
Skąd pomysł na „zatrudnienie” św. Pawła w branży dziennikarskiej? Z pewnością bp Ketteler i bł. Jakub, doceniając znaczenie mediów masowych, widzieli w nich skuteczne narzędzia ewangelizacji, a w Apostole – szaleńca Bożego, który dziś wykorzystałby każdy dostępny środek, aby upowszechnić Ewangelię Jezusa Chrystusa. Paweł pałał przecież nieprzeciętną gorliwością misjonarską.
Jakim dziennikarzem byłby św. Paweł? Z powołania. Z pewnością byłby człowiekiem z poczuciem misji. Otrzymał ją pod Damaszkiem od zmartwychwstałego Chrystusa i wiernie wypełniał ją do końca swojego życia. Kosztowało go to niemało, ale był przecież apostołem z powołania, gotowym ponieść największy koszt, byle tylko Ewangelia się rozprzestrzeniała.
Co rozpalało Jego entuzjazm i było źródłem inspiracji? Miłość. Poznał miłość Jezusa do siebie, grzesznego i słabego człowieka, i zrozumiał, że taką miłością pała On do wszystkich ludzi. I Paweł ukochał więc tych, których Bóg tak bardzo umiłował. Apostoł musiał mieć bardzo dobrze opanowany temat miłości, skoro podarował nam jeden z najpiękniejszych tekstów o tej, która jest cierpliwa, łaskawa… która nie zawodzi, nie szuka uznania… wszystko znosi i nigdy nie przemija. (Ciekawe, jakie teksty powstałyby dziś w komputerze dziennikarza tak owładniętego miłością do swoich odbiorców?)
Jaką zawartość miałyby owoce dziennikarskiej pracy Pawła? Prawdę. Apostoł Narodów był człowiekiem w służbie prawdy, tej najgłębszej… o Bogu, o człowieku i celu jego życia, o palących problemach chrześcijan. On służył prawdzie objawionej, która nie zabija, lecz zbawia. Czy takie artykuły, reportaże, audycje… cieszyłyby się dziś popularnością? Z pewnością spotkałyby się z różną reakcją. Jedni by przyjęli orędzie zbawczej prawdy, inni by je zlekceważyli; jeszcze inni chętnie pozbyliby się Pawła. Dla niego jednak każda z tych postaw nie byłaby zaskoczeniem. Sam doświadczył posłuchu, akceptacji własnej osoby i głoszonego słowa; był ubóstwiony aż do granic bałwochwalstwa i prześladowany aż po męczeńską śmierć.
Do kogo kierowałby swoje nauczanie? Do wszystkich. Paweł był człowiekiem dialogu, otwartym na ludzi wszystkich kultur i narodów. Jego uniwersalizm nie pozwalał mu zamykać się na kogokolwiek czy zawężać obszar swojej działalności. Stać się wszystkim dla wszystkich, by dla Chrystusa pozyskać przynajmniej niektórych – oto jego dewiza.
Paweł z Tarsu byłby dziś zapewne przykładem człowieka, który oddając się pracy dziennikarskiej, doszedł do świętości. Jej źródłem jest oczywiście zażyłość z Jezusem Chrystusem, z której wypływała gorliwa działalność apostolska. Znamy również inne przykłady świętych i uznanych przez Kościół osób, które oddały się apostołowaniu poprzez środki społecznego przekazu. Wśród nich są dwaj błogosławieni pauliści: ks. Jakub Alberione – „twórca imperium medialnego”, jak o nim pisano, oraz bł. Tymoteusz Giaccardo, bez reszty oddany „apostolstwu dobrego druku”.
Czy św. Paweł byłoby dziś dziennikarzem, jak twierdził bp Ketteler, tego nie możemy stwierdzić z pewnością. Na pewno osoba Apostoła Narodów może zachwycać i inspirować do wykorzystania każdego godnego środka i sposobu w dziele ewangelizacji.
ks. Bogusław Zeman SSP dodano: 25.06.2008r.
drukuj  | |